Niewielki wyciek przy przewodzie, pompie albo rozpylaczu może wydawać się drobną usterką. Podczas pracy pod ciśnieniem taki problem wpływa jednak na dawkę cieczy, stabilność oprysku i bezpieczeństwo operatora. Dlatego kontrola szczelności należy do podstawowych etapów badania sprawności technicznej opryskiwacza.

Szczelność obejmuje cały układ cieczowy

Stacja kontroli opryskiwaczy sprawdza zbiornik, pompę, przewody, filtry, połączenia, zawory, korpusy rozpylaczy, zawór spustowy oraz układ mieszania. Instalacja musi utrzymywać ciecz przy roboczym ciśnieniu i nie może powodować niekontrolowanego wycieku.

Diagnosta uruchamia opryskiwacz i obserwuje instalację podczas pracy. Wtedy ujawniają się pęknięcia przewodów, luźne opaski, zużyte uszczelnienia oraz uszkodzone gwinty. Część usterek pozostaje niewidoczna na postoju, ponieważ ciecz zaczyna wydostawać się dopiero po wzroście ciśnienia lub zmianie położenia belki.

Szczelność obejmuje również prawidłowe zamknięcie pokrywy zbiornika, sprawny zawór spustowy i brak przecieków przy filtrach. Nieszczelność może ujawnić się podczas napełniania, mieszania, oprysku, płukania albo opróżniania maszyny.

Wyciek zmienia dawkę cieczy na hektar

Sterownik opryskiwacza ustala dawkę na podstawie przepływu, ciśnienia, prędkości jazdy i szerokości roboczej. Nieszczelność zaburza ten układ. Część cieczy nie trafia do rozpylaczy, mimo że pompa nadal ją tłoczy. Operator może wtedy podnieść ciśnienie, aby uzyskać oczekiwany wydatek, lecz taka korekta nie usuwa przyczyny problemu.

Skutkiem bywa nierówny oprysk, zmiana wielkości kropel oraz różna ilość preparatu nanoszonego na rośliny. Wyciek zwiększa też zużycie wody i środka ochrony roślin. Przy dużej szerokości roboczej niewielka strata powtarzana na każdym przejeździe może wpłynąć na cały zabieg.

Pompa musi pracować bez przecieków i pulsacji

Podczas badania diagnosta ocenia szczelność pompy oraz równomierność jej pracy. Zużyte membrany, uszczelnienia albo zawory mogą powodować wyciek, spadek wydajności i pulsację cieczy. Wahania ciśnienia utrudniają utrzymanie stałego wydatku rozpylaczy. Wskazówka manometru zaczyna wtedy drgać, a strumień z dysz staje się nierówny.

W pompach z powietrznikiem trzeba również sprawdzić ciśnienie w komorze powietrznej. Nieprawidłowa wartość ogranicza tłumienie pulsacji i pogarsza stabilność układu podczas oprysku.

Zawory przeciwkroplowe wpływają na wynik badania

Po wyłączeniu zasilania zawory przeciwkroplowe powinny jednocześnie odciąć dopływ cieczy do rozpylaczy. Przepisy dopuszczają wyłącznie ograniczony wypływ pozostałości cieczy w określonym czasie. Zużyta membrana zaworu, osad lub uszkodzenie korpusu mogą powodować dalsze kapanie.

Taka usterka prowadzi do miejscowego przedawkowania preparatu, szczególnie podczas postoju na uwrociu. Ciecz może też trafić na podłoże podczas składania belki, transportu albo obsługi maszyny.

Jak przygotować opryskiwacz do badania?

Przed wizytą należy umyć maszynę, napełnić zbiornik czystą wodą i uruchomić wszystkie sekcje. Trzeba obejrzeć przewody na zgięciach, sprawdzić opaski, uszczelki, filtry, zawór spustowy oraz okolice pompy. Mokry ślad, osad po cieczy lub spadek ciśnienia wskazują miejsce wymagające naprawy.

Przydatna jest także próba po wyłączeniu sekcji. Pozwala sprawdzić, czy rozpylacze przestają kapać w tym samym czasie. Połączenia należy kontrolować przy rozłożonej i złożonej belce, ponieważ ruch ramion może napinać przewody i odsłaniać uszkodzenia niewidoczne w jednym położeniu.

Szczelny opryskiwacz utrzymuje stabilne parametry, podaje ciecz wyłącznie przez rozpylacze i chroni operatora przed kontaktem z preparatem. Usunięcie przecieków przed badaniem zwiększa szansę na pozytywny wynik, a podczas sezonu pomaga zachować równą dawkę i ograniczyć straty środka ochrony roślin.